Koduj dla Polski

Technologia i transport w inteligentnym mieście: szanse na dalszy rozwój czy wykluczenie?

 

Miałam ostatnio przyjemność wziąć udział w dyskusji dotyczącej inteligentnych miast (smart cities) na jednej z konferencji transportowych w Warszawie. Zostałam poproszona w ostatniej chwili, żeby zasiąść na scenie z sześcioma mężczyznami i zdywersyfikować panel. Zawahałam się, bo miałam tylko dwa dni na przygotowanie do dyskusji. Może powinnam poczuć się też nieco urażona, że zaprasza się mnie ze względu na płeć, a nie wiedzę i kompetencje. Ale po krótkim zastanowieniu zdecydowałam się wziąć udział w wydarzeniu.

Owszem – problem został zidentyfikowany w ostatniej chwili i zostałam postawiona w trudnej sytuacji. Ale sam fakt, że organizatorzy byli skłonni wprowadzić zmiany do programu był zdecydowanie krokiem w dobrą stronę. Podziękowania należą się przede wszystkim osobie, która wskazała mnie jako alternatywę i odstąpiła swoje miejsce w panelu. Wojtek Sańko z Fundacji ePaństwo zaproponował moją kandydaturę, a potem namówił mnie do faktycznego wzięcia udziału w konferencji. Przekonał mnie, że będę cenną członkinią panelu – nawet jeśli nie poświęcę tygodnia czy dwóch na przygotowania. I tak było.

Zasiadłam na scenie i rozmawialiśmy o technologiach, transporcie, biznesie i polityce. Padało oczywiście wiele słów na temat roli biznesu i samorządu w kształtowaniu nowych technologii i przestrzeni miejskiej. Osobiście,  ze względu na ograniczenia czasowe, nie zdążyłam poruszyć tematu, który wydawał mi się jednym z najistotniejszych: wykluczającej roli technologii i braku kobiet w debacie na temat przyszłego kształtu miast. Ale wierzę, że trzeba o tym chociaż wspomnieć.

Problem wykluczenia technologicznego

Wizje inteligentnych miast, w których wszyscy używają smartfonów, smartwatchy czy wypożyczają samoprowadzące się samochody są oczywiście bardzo kuszące (tematem oddzielnego artykułu mogłoby być pytanie: dlaczego takie obrazy są atrakcyjne?). Wychodzą z nich piękne wizualizacje młodych zdrowych ludzi spacerujących z telefonami w ręce. Ale nie tak wyglądają nasze miasta. Mieszkańcami miast są również osoby niepełnosprawne, coraz większa grupa osób starszych, osoby ubogie – całe grupy wykluczone nie tylko cyfrowo, ale społecznie.

Co dla takich osób znaczy inteligentne miasto? Jaką korzyść odniosą z wprowadzenia autonomicznych aut i sieci 5G? Jak ich życie poprawi dostęp do danych i otwarte API? Odpowiedź jest niestety trudna do zaakceptowania: te osoby prawdopodobnie nie zyskają nic. Możliwe, że zostaną nawet jeszcze dalej odsunięte od centrów naszych szybko rozwijających się miast. Może korzyści dotrą również na peryferia, ale niezbyt szybko. Z pewnością nie toczy się na ten temat wystarczająco wiele dyskusji. Uważam, że technologia może, a nawet (parafrazując Zygmunta Baumana) powinna być narzędziem ulepszającym społeczeństwo poprzez poprawę losu najgorzej sytuowanych jednostek.

Musimy więc podjąć w dyskursie o mieście większy wysiłek niż używanie chwytliwych haseł. Przedstawiciele samorządu, firm technologicznych i aktywiści powinni skupić się na tym, jak technologia może pomóc osobom obecnie wykluczonym cyfrowo. To będą trudniejsze projekty, często związane z pracą u podstaw. Nie tak medialne, a wizualizacje nie będą się ładnie rozchodzić po mediach społecznościowych. Ale zamiast tego możemy uzyskać realny efekt poprawy jakości życia w miastach. Wyrównywanie szans, pomoc społeczna – to aktualne i palące problemy, a częścią rozwiązania na pewno mogą być nowe technologie. Musimy tylko skupić się na aspekcie ludzkim, a nie wyłącznie technologicznym, politycznym czy biznesowym. Przykładem może być zaangażowanie seniorów w projekty technologiczne – np. budowę domowych czujników smogu. Taka inicjatywa odpowiada na kilka palących problemów: angażuje osoby starsze w nowe rodzaje aktywności, rozwija ich kompetencje cyfrowe, pozwala zawrzeć nowe znajomości i zbudować poczucie sprawczości.

Kobiety w dyskusji o miastach

Sytuacja kobiet w przypadku debat technologicznych przedstawia się nieco inaczej. Widać wyraźnie, że panie są niedoreprezentowane podczas spotkań i konferencji. Jednocześnie są opracowania naukowe pokazujące, że głosy kobiet muszą być istotną częścią debaty o transporcie oraz nowych technologiach miejskich. Muszą być, ponieważ to właśnie kobiety częściej i intensywniej korzystają z infrastruktury transportowej. Ich podróże są dłuższe i mają więcej przystanków ze względu na obecnie funkcjonujący społeczny podział ról. I jest to tendencja, o której wiemy od początku lat dziewięćdziesiątych zeszłego wieku występująca w całej Europie i Stanach Zjednoczonych. Mimo to w 2019 roku w europejskiej stolicy odbywają się spotkania, podczas których obecność kobiet jest wyjątkiem, a nie regułą. To nie jest zarzut w czyjąś stronę – to jest fakt. Sytuacja, którą należy po prostu zmienić. Ponieważ miasta przystępne dla kobiet, to jednocześnie miasta przyjaźniejsze osobom niepełnosprawnym, miasta ze sprawniejszym systemem komunikacji i miasta bezpieczniejsze.

Kształtowanie przestrzeni miejskiej, planowanie infrastruktury i sposobów wykorzystania nowych technologii to działania bardzo interdyscyplinarne. Nawet jeśli organizator nie jest w stanie znaleźć kobiet, które są ekspertkami od technologii czy transportu (choć jest ich coraz więcej), to na pewno znajdzie się socjolożka, antropolożka kultury, czy choćby działaczka społeczna, która może wnieść do dyskusji zupełnie nową perspektywę. Zamykanie się na ten głos nie jest dobrą drogą. Owszem – znalezienie kobiety ekspertki może być nieco trudniejsze niż zadzwonienie do mężczyzny, który wystąpił w zeszłym roku. Ale zdywersyfikowanie paneli dyskusyjnych, grup roboczych i składu prelegenckiego to potencjalnie ogromne korzyści. Pozwolę sobie wysnuć przypuszczenie, że rozmawianie o tych samych tematach w ten sam sposób i w tym samym gronie raczej nie przyniesie wielkiego przełomu.

Zgadzam się, że tematyka konferencji, która zainspirowała mnie do napisania tego artykułu była trudna. Technologia, transport, polityka – to rzeczywiście dziedziny zdominowane przez mężczyzn. Ale nie możemy po prostu uznać tego za normalną sytuację i wrócić do rozmów w niemal wyłącznie męskim gronie. Zachęcam więc panie do zgłaszania się do paneli, a organizatorów do aktywniejszego poszukiwania prelegentek. Ponieważ bez głosu kobiet po prostu nie da się zbudować dobrze funkcjonującego miasta.

O różnicach w korzystaniu z transportu przez kobiety i mężczyzn można przeczytać między innymi tutaj:

Autorka: Marta Wójcicka
Redakcja: Wojciech Sańko
Marta Wójcicka

Marta Wójcicka

Wolontariuszka Koduj dla Polski i aktywistka Luftdaten. Zaangażowana w wiele lokalnych tematów miejskich – walkę o zieleń, infrastrukturę publiczną, rozwój transportu publicznego i planowanie przestrzenne. Entuzjastka technologii obywatelskich.
Inne artykuły autora

Zobacz także

Technologia i transport w inteligentnym mieście: szanse na dalszy rozwój czy wykluczenie?

Miałam ostatnio przyjemność wziąć udział w dyskusji dotyczącej inteligentnych miast (smart cities) na jednej z konferencji transportowych w Warszawie. Zostałam poproszona w ostatniej chwili, żeby zasiąść na scenie z sześcioma mężczyznami i zdywersyfikować panel. Zawahałam się, bo miałam tylko dwa dni na przygotowanie do dyskusji. Może powinnam poczuć się też nieco urażona, że zaprasza się […]

19 grudnia 2018 | Blog, Projekty

Instrukcja instalacji oprogramowania i montażu zestawu Luftdaten

Instalacja oprogramowania Luftdaten na modemie Do komunikacji z modemem należy na swój komputer ściągnąć sterowniki, zainstalować je i wgrać oprogramowanie, dzięki któremu będziemy mogli sprawdzać pomiary naszego sensora.  Poniżej instrukcja krok po kroku, jak to zrobić. KROK 1/4. Ściągnij sterowniki. Poniżej podajemy linki do sterowników dla zakupionego modelu czujnika V2 lub V3. Wybierz link, odpowiadający […]

8 grudnia 2018 | Blog, Projekty

Wyciąg z badań odnoszących się do czujnika SDS011 – Nova Fitness, który jest stosowany w zestawie Luftdaten.

Ogólnie rzecz biorąc, badania wykazały, że tanie optyczne czujniki PM mogą być skutecznymi narzędziami do monitorowania jakości powietrza atmosferycznego. Czujniki nisko-kosztowe demonstrują swój potencjał jako tani czujnik aerozolowy, który może być stosowane na obszarach, gdzie pozyskanie drogiego oprzyrządowania do monitorowania jakości powietrza może być zbyt kosztowne, gdzie istnieje pilna potrzeba monitorowania jakości powietrza ze względu […]

Partnerzy

Fundacja ePaństwo
Orange
Miasto Gdańsk
Code for Europe
Code for All
Pokaż wszystkich